Wyrwać coś z kontekstu.
Bardzo często zdarza się tak, że lubimy wyrywać z kontekstu jakieś słowa czy też wypowiedzi. Robimy tak dlatego, że generalnie wolimy, ażeby coś było dopasowane do naszych poglądów i z nimi się zgadzało. Czasami wyrywamy coś z kontekstu po to, by udowodnić jakieś swoje twierdzenie i jednocześnie kogoś innego pogrążyć i udowodnić mu, że nie ma racji i że tak w ogóle to jest idiotą. Nie jest to oczywiście w porządku - sami doskonale wiemy, że nie znosimy, kiedy to wobec nas postępuje się w taki właśnie sposób. To jest strasznie denerwujące i porządnie działa na uzębienie. Wyrwanie czegoś z kontekstu oznacza bowiem całkowitą zmianę sensu naszej wypowiedzi, to przeinaczenie jej tak, iż brzmi zupełnie inaczej i nie ma absolutnie niczego wspólnego z tym, co rzeczywiście powiedzieliśmy. Wyrywanie czegoś z kontekstu jest zatem poniekąd chwytem poniżej pasa trochę, do którego uciekamy się wówczas, kiedy skończyły się nam inne argumenty. Ludzie poza tym charakteryzują się tym, że mają wybiórczy słuch.